Tatry widziane z Šeráka
Zdjęcie przedstawia: Tatry
Zdjęcie wykonane z: Šerák(Wysoki Jesionik)
Odległość: Bystra 225,6 km, Krywań 237,2 km, Gerlach 245,6 km, Łomnica 249,1 km
Zdjęcie wykonano dnia: (1-6)2012.12.29, (7)12.02.2012, (8-11)2013.12.12
Autor: Robert J
Aparat: (1-6, 8-11)Nikon D90 + Sigma 120-400mm, (7)Rubinar 500 mm
Opis: Robert J, Dokładną ilustrację obliczeniową wykonał Krzysiek_S



















Dziwne Tatry chowają się pod horyzontem względem Seraka o jakieś 3453m, to jak to jest możliwe że są widoczne
Dokładnie Bulizzor! Prędzej będzie 300 zdjęć z Seraka niż 300 km 😛
będzie 300km będzie szacun
@Krzysiek_S: Tak, widziałem. Tylko co z tego jak nie mogę się tą obserwacją podzielić z innymi 🙁
Pewnie na takie warunki jak 13.12. przyjdzie mi poczekać kolejne 4 lata…
@Robert.J – znaczy się, widziałeś? No to z tą migawką pech jak cholera, bez względu na gwarancję… Ale i tak zazdroszczę (w pozytywnym sensie) widoku.
@Maciek B – ze mnie wprawdzie jest raczej specjalista – teoretyk, ale to inna sprawa. Nie znam Lwowa i nie mam pojęcia, na jaką wysokość wznosi się maszt, o którym piszesz, a bez tego trudno o czymkolwiek dyskutować. Zresztą, możesz sprawdzić wszystko sam – wejdź na udeuschle.de, postaw obserwatora na czubku masztu we Lwowie i zobacz, czy na panoramie wychodzi Kamienna Laworta. Jeśli nie, to raczej nic z tych rzeczy, bo nie sądzę by maszt wystawał na tyle wysoko z ewentualnej mgły inwersyjnej, by dodatkowe ugięcie światła coś pomogło.
Robercie, jesteś niesamowity. Super zdjęcia, poprzeczka poszła w górę.
Dużo zdrowia w Nowym Roku, żebyś nam stale takie perełki publikował na portalu “DO”.
@Tucznik: Nie wiem dokładnie ile, ale gwarancja producenta została grubo przekroczona.
@Rymek: Ze Śnieżnika ustrzelić Alpy będzie dużym problemem. Ale z Pradziada nastąpi to na pewno. W zasadzie już by był Schneeberg z Pradziada tylko pozostałem bez aparatu :/
@Laus – nie pisz w ten sposób nawet w żartach, bo się może okazać, że jutro ktoś (pewnie Robert) je ustrzeli!
Jak już pisałem wcześniej na DO: zobaczę zdjęcia Alp ze Śnieżnika i mogę kłaść się do mogiłki.
Robert: gratulacje !!
btw: nie myśl tak szybko o emeryturze na DO, ostatnio podniesiono wiek emerytalny… 😉
Naprawdę wiele widziałem (właściwie wszystko co najbardziej spektakularne) na tym portalu, ale po zobaczeniu nowych zdjęć kilka razy szczerze przekląłem i to wcale nie pod nosem 😀 Cóż to “tylko” normalne światełko w górach z 249 km, skoro już mamy “miazgę” ze światełkami, co fachowcy z Robertem i Krzyśkiem na czele sądzą o moim nowym pomyśle: światełko masztu znajdującym się na kopcu Unii Lubelskiej we Lwowie, oczywiście z Kamiennej Laworty?
Zdjęcia jak zawsze z najwyższej półki. Ile już przebiegu miała Twoja migawka? Z tymi datami to masz rację, przed świętami dzień w dzień kamery z Łysej hory rejestrowały Jesioniki, aby ustrzelić 150 km w dzień wystarczyło wyjść na wysokość 800-1000 m.n.p.m. W święta i po nich panowały już niebyt przyjazne warunki, przynajmniej w Sudetach. 2013 rok był bardzo sprzyjający dalekim obserwacją, po długiej “bezwidokowej” zimie nastały warunki przypominające wiosenne początki maja, panujące aż do końca czerwca, w lecie kilka “kropli chłodu” z północy, znośna jesień z dużą liczba dni inwersyjnych, no i w końcu bezśnieżna zima. Dziś pomimo chmur w Sudetach było rewelacyjnie widać Chełmiec i Trójgarb, obserwowałem je z 56 km i naprawdę było widać detale, sądzę że było je widać z 100 kilku km.
Ciekawe czy na Łomnicy wiedzą, że ich światełko zostało upolowane z Seraka?
@Krzysiek_S: Tak, to światełko złapane z największej odległości prze zemnie.
Dotrwałem do rana tylko nie mam zdjęć bo o 00:31 piątek 13-go rozsypała mi się migawka w aparacie(i nie bądź tu przesądny). Ale co zobaczyłem to moje. Wschód słońca na Pradziadzie.
12,13,14,17,21 grudnia zeszłego roku to był najlepszy okres w historii DO jak dla mnie 🙂
jak dla mnie… Kosmos!!! 🙂 gratuluję pięknych zdjęć!
Przeglądając zdjęcia od początku myślę sobie – ciekawe czy złapało się gdzieś światło z obserwatorium na Łomnicy, aż tu na ostatnim zdjęciu – proszę – jest! 🙂 Gratulacje!
wow!! Świetna obserwacja!
Światełko na Łomnicy z Seraka ;-O. Szok!!! Definitywnie dla Roberta nie ma rzeczy niemożliwych, ograniczenia nie istnieją!
Aż ciężko uwierzyć, o tej porze, w takej jakości… Wow.
Robert, niech zgadnę: najodleglejsze światełko w karierze?
Nie dotrwałeś do rana, czy jak zwykle, prułeś na Keprnik?
Dodałem cztery ostatnie zdjęcia. Noc z 12/13. 12.2013 zapamiętam na bardzo długo 🙂
Rymek – fajna dokumentacja. Mocna inwersja moze “zrobic” i ponad 100m
@Krzysiek_S – Twoje wnioski i spostrzeżenia pasują również do innych obserwacji z tego dnia. Tatry obserwowane z Kolbuszowej podniosły mi się bardzo wyraźnie, szczyty deformowały się i “pływały” tak jak piszesz, widać to fajnie na kolejnych sekwencjach zdjęć (jak znajdę czas to zmontuję film poklatkowy, ale to dopiero w marcu). Pokazały się też znad stosunkowo bliskich przeszkód niewidoczne “normalnie” szczyty i grzbiety. Mamy tu również zdjęcia miraży z początków ubiegłego roku, na których widać, że ze szczytów w warunkach silnej inwersji robią się wyżej wyniesione i rozjechane piramidki.
PS. Aż trudno uwierzyć, że Twoje obliczenia tak dobrze pasują do symulacji!
W poszukiwaniu Kieżmarskiego Szczytu (którego ostatecznie nie znalazłem), zrobiłem ilustrację obliczeniową do nocnego zdjęcia Roberta:
http://chkw386.ch.pwr.wroc.pl/~strasbur/widoki/inne/Serak/
@ Robercie J. – Zapiera dech w piersiach, szczególnie nocny miraż
@ Rafał BT – “Zniechęcasz obserwatorów z Twojej okolicy” z tym bym się nie zgodził, Robert raczej motywuje.
Mistrzostwo świata, gratuluję. Teraz już na prawdę nie ma co szukać na południu kraju. Wszystkie widoki spowszechniały 😉
Zwracam uwagę, że na panoramie sprzed roku zza Beskidów też wystaje dużo więcej Łomnicy, niż na symulacji zrobionej przez udeuschle.de bez podnoszenia obserwatora. W warunkach inwersyjnych to najwyraźniej normalka. Czas to więc powiedzieć głośno: celów obserwacyjnych, schowanych normalnie za horyzontem, jeszcze długo nie zabraknie, więc proszę nie gadać o odchodzeniu na emeryturę :)! Kiedyś się zastanawiałem, po co kol. Wicio jeździ zimą na Kalenicę…
Zniechęcasz obserwatorów z Twojej okolicy 😉 Wszystko co da się zrobić, jest zrobione. Zazdroszczę zapału i gratuluje obserwacji 😉
Moje przeogromne gratulacje wytrwałości i pobicia rekordu odległości w wielkim stylu !!
Jestem pod ogromnym wrażeniem, zwłaszcza Łomnicy !!
Dodałem ostatnią panoramę wykonaną jeszcze w lutym zeszłego roku 🙂
Łaaaaał! Robert, jak zwykle wymiatasz! 🙂
Obserwacja ekstremalna
Brawo brawo brawo! Niesamowite te nocne miraże Tatr. Gratulacje 🙂
@Maciek B – Jest wiele rzeczy, których nie potrafię. Np. do tej pory nie potrafiłem przewidzieć, że jednak dzięki podniesieniu horyzontu lub wystąpienia miraży jest możliwa większa odległość obserwacji niż pokazuje to symulacja, ale tak było do wczoraj kiedy przejrzałem zdjęcia z 29.12…Teraz będę miał to na uwadze 🙂
Coś czuję, że teraz skupię się na kierunku południowym z Pradziada, a może i ze Śnieżnika…., a później odejdę na emeryturę DO 😉
Ależ cudo, nocny miraż chyba pierwszy niesamowite i ta odległość prawie 250 km, więc Keprnik pobity o kilometr ale jednak, brawo!!! Robert nie myślałeś żeby może zrobić warsztaty z do? Jest coś czego nie wiesz, lub nie potrafisz
w tym fachu? 😀
@Bigiel – Na pierwszym planie Opava, a z tyłu Ostrava. Szereg kominów- Trebovice, kopalnia Sverma, Vitkovice i najdalej Mittal Ostrava 98 km. Widać jeszcze maszt Hostalkovice po lewej 87 km
@Tadeusz Bieg – To było siódme podejście w 2012 r. Z tym, że uparłem się na Keprnik bo stamtąd według symulacji można uchwycić Tatry z największej odległości z Jesioników. Nie zakładałem tylko możliwości podniesienia horyzontu.
Mam jeszcze zdjęcia z 12.02.2012, na których widać Tatry, ale jakoś tak mi się o nich zapomniało 😉
@Krzysiek_S – z nocnych zdjęć mam tylko te cztery opublikowane bo jak pisałem, moim celem był zawsze Keprnik, a Serak to tylko tak przy okazji. Teraz ubolewam, że nie wykonałem więcej zdjęć 🙁
No i niestety, ale maksymalna ogniskowa jakiej użyłem to 250 mm. Więcej nie było sensu bo powietrze strasznie falowało i wszystko było rozmyte.
Przyjrzę się oczywiście dokładniej oryginałom.
Na dzisiaj zaplanowana była inna publikacja, również z Seraka i też mojego autorstwa. Pozwoliłem sobie je zamienić 😉
@ czerghow : a do ostravy ile kilometrów?!
Bigiel – wygliada, ze tak. Te kominy to Železárny Vítkovice – Ostrava. Przed lasem to Opava. Dwie miasta podtatrzanskie 🙂
widzę że zaczynamy pokaz z 29.12 🙂 🙂
Faktycznie ostatnie dni roku 2012 i 1 Stycznia 2013 była żyleta na niebie.
Gratki za świetne focisze.
To Ostrava w dole się mieni? Zdjęcia super!
Usiadłem z wrażenia.. Rewelacja!!
Gratulacje wielkie!
29. byl swietny dzien. szkoda, ze niemialem energii obudzic sie wczesniej. teraz widze, ze moge zalowac.
Robert pozamiatał… gratulacje 🙂
Piękna rzecz. W nocnych mirażach mógłby jeszcze wyłonić się Kieżmarski, ale na tym co jest, nie potrafię już nic wypatrzyć. Robert, czy na lewo od Łomnicy nie masz nic (nie-beskidzkiego) na żadnym zdjęciu?
Istotnie, 29 grudnia była piękna pogoda i widocznośc, gratuluję udanych zdjęc.
Robercie to chyba piąte podejście w ubiegłym roku do tematu i rzutem na taśmę upolowane. W końcu Serak pogodził się z Tobą. Złoto dla wytrwałych!
To mamy na śniadanie “świeże bułeczki” i to jak smakowite.
Dalekie obserwacje w nocy i to na taką odległość !
Niesamowite.
Wiedziałem, że z 29 grudnia musi pojawić się coś Wielkiego 🙂
Ale miazga!!!
Gratulacje! I Jeszcze te zdjęcia nocne! Niewiarygodne!
fuckin’ unbelievable… 🙂
Dzięki temu, że horyzont się podniósł, to pokazała się Łomnica ze 249 km! Według symulacji horyzont podniósł się o około 170 m. W normalnych warunkach dostrzeżenie Łomnicy z Seraka nie jest możliwe.
Przy okazji udało się również uchwycić nocny miraż ośnieżonych Tatr 🙂