Miraż Tatr ze Smereka
Zdjęcie przedstawia:Tatry – miraż inwersyjny
Zdjęcie wykonane z: Smerek – Bieszczady
Odległość: 178 km do Granatów
Zdjęcie wykonano dnia: 2011.02.01
Autor: Miłosz Kuna www.mkuna.digartfolio.pl www.umarlypoeta.digart.pl
Aparat: Sony A350
Opis: Northwood
www.mkuna.digartfolio.pl









Super widok 🙂
@Maciek B wiesz, że w tym “fachu” trzeba być w odpowiednim miejscu i czasie. Dzisiaj Ci się nie powiodło, a następnym razem może być mistrzostwo świata 😉
Co do Liwocza pospieszyłem się, może to ja mam pecha….
20 minut temu wróciłem z Kamiennej Laworty i widziałem… prawie nic nawet połonin bieszczadzkich nie było, nie mówiąc o dalekiej obserwacji. Cóż dzisiaj widocznie nie jest idealny dzień na DO; z Liwocza też kiepsko…
Piotrekk – jeszcze zapomniałem że z Przełęczy Przysłup dość szybko (jak na Jasło) można wejść na ten szczyt, ale tam nie ma szlaku tylko jest ścieżka więc na zimę nienajciekawiej.
Panowie, dzięki wielkie za wyczerpujące odpowiedzi i życzę jutro powodzenia.
Rymek – nie pomyślałem o Roztokach 😉 a jutro przed szkołą będę na Kamiennej Laworcie z aparatem anologowym o ogniskowej niestety tylko do 105 mm zobaczę co z tego wyjedzie 🙂
W zeszłym roku wchodziłem na Jasło od strony Cisnej. Warunki rzeczywiście nieciekawe, strome podejście na początku ale potem już jest całkiem przyjemnie. Gorsze zdecydowanie jest zejście w zimowych warunkach
@Maciek B, @Piotrekk – na Jasło preferuję wejście szlakiem granicznym od Roztok, można praktycznie, nawet w zimie, podjechać blisko granicy samochodem – jest bliżej i wyżej. Z wejścia zimowego od strony Cisnej mam natomiast niemiłe wspomnienia – nie jestem do końca pewien czy byłem wtedy na Małym Jaśle czy nie, a schodzić awaryjnie musiałem jarami właśnie do Roztok 🙂
A wracając do zdjęcia ze Smereka i panujących aktualnie warunków to powiem jedno – jutro o świcie trzeba koniecznie wyruszyć na jakiś atrakcyjny PO!
Piotrekk – skoro pytanie do mnie to odpowiem choć M Kuna już udzielił informacji. Zgadzam się z nim szlak na Jasło czy to od strony Cisnej czy Smereka jest długi i mniej uczęszczany, dlatego zimą nieprzetarty, tak więc udokumentowanie Tatr stamtąd będzie sporym osiągnięciem 😉
Niesamowity widok. Autor miał jednak farta. Pytanko czy gołym okiem też widać było to rozmycie?
Wow 🙂 Ale je wyciągnęło :))
@pawel85_lbn: teoretycznie tak, ale w praktyce obraz jest bardzo zdeformowany spłaszczony i trudno coś rozpoznać, a potem jeszcze wytłumaczyć, że to jest TO – np Lubań na zdj roku ze Św Krzyża.
To był pierwszy raz, kiedy natknąłem się na inwersję. Po górach chodzę bardzo często, zwłaszcza po Bieszczadach, dlatego wyszedłem z założenia że należało się w końcu, żebym to zobaczył 🙂 Na przestrzeni między końcem stycznia a połową lutego inwersja w Bieszczadach zaszła przynajmniej 3 razy. Dwukrotnie udało mi się obserwować w tym okresie rzeczone zjawisko, a o reszcie wiem z drugiej ręki.
Skoro już pojawił się sam Autor, to moje gratulacje 🙂 Wspaniały efekt. Czy to jedyny raz, kiedy spotkałeś się w górach ze zjawiskiem mirażu inwersyjnego?
Szlak na Jasło jest na pewno nieco trudniejszy i dłuższy niż popularne trasy na połoniny.
@Maciek B trudny jest szlak na Jasło? Chodzi mi głównie o czas podejścia.
I żeby wszyscy mogli zobaczyć Tatry z Jasła 1153m
W antyramę.. przepiękne!
@Maciek B Zrobiłem symulację w Kashbirdzie i wysłałem Ci na maila.
Jak to rano zobaczyłem to ledwo do szkoły później doszedłem, absolutna rewelacja! Czegoś takiego z moich Bieszczadów się ne spodziewałem i to jeszcze ze Smereka…
A tak propo wie ktoś co można zobaczyć z Jasła (1153) jeśli chodzi o Tatry?
Oj podnosi się nam poprzeczka w tym roku, podnosi! Schodziłem Bieszczady zimą w jedną i w drugą stronę, widziałem z nich zarówno Tatry jak i Gorgany, ale o takim widoku to nawet nie śniłem… Wyrazy uznania dla Autora!
Piękne! Porównując zdjęcie z symulacją wychodzi na to, że inwersja “podniosła” Tatry o dobre 300-400 metrów. Dodatkowa zachęta dla dalekich obserwatorów. W końcu nigdy nie wiadomo, co wyskoczy zza horyzontu w miejscu, gdzie teoretycznie nie powinno;)
Ale urwał!!!
Czaaaaad! Gratulacje dla autora 🙂
O w mordę! Super!
piekny miraż i super śliczne ujecie!
no co za widok woow !
Przynajmniej nikt nie zarzuci, że… to już było. Fantastyczny widok, dowód że w DO nie ma monotonii nawet w oklepanych już punktach widokowych. Szczególnie przypadły mi do gustu napęczniałe jak balon Tatry Wysokie 🙂