Alpy z Krížnej
Zachód słońca za najwyższym szczytem masywu Schneeberg’a – Klosterwappen, z trzeciego najwyższego szczytu Wielkiej Fatry – Krížnej.
Wykonanie tych zdjęć to spore wyzwanie i jak wspomina sam autor: Po ponad trzech godzinach marszu dotarł na szczyt na niespełna pół godziny przed zachodem słońca. Widok ze szczytu nie napawał optymizmem, gdyż wszystkie doliny aż po horyzont były spowite gęstą mgłą. I tak, gdy słońce zaczęło się zbliżać powoli do horyzontu, po wejściu w warstwę mgły, zaczęło się dość intensywnie zniekształcać, a momentami nawet zanikać. Dopiero pod koniec tego spektaklu zaczęły pojawiać się sylwetki odległych szczytów – najpierw nieśmiało ukazał się Waxriegel, a następnie najwyższy w masywie Klosterwappen z odległości ponad 270km.
Przy okazji tej obserwacji, warto wspomnieć obserwację inną obserwację Alp z Wielkiej Fatry – Alpy z pobliskiego Ostredoka wykonaną przez Maćka Majewskiego w 2020 roku.
Przejdźmy do obserwacji. Na początek zachodzące Słońce na Kriżnej








Zdjęcie przedstawia: Alpy – Masyw Schneeberg
Zdjęcie wykonane z: Krížna – Wielka Fatra
Odległość: 271 km
Zdjęcie wykonano dnia: 2024.01.29
Autor: Witold Kowalczuk
Aparat: Nikon d610 + Nikkor 200-500 f/5.6
Opis: Bartosz Siedlecki







Dokładnie tak było – śniegu po kolana, Alpy się schowały. Ale wyprawa pozostaje w pamięci. Pozdrawiam.
Mój komentarz dotyczy wpisu Kamila, oczywiście 😉
Na tym polega wartość dodana wyjazdu w góry – nawet jeśli obserwacje nie wyjdą :-).
Witek już widziałem wcześniej ale szczere Gratulacje piękna obserwacja
Miałem okazję być na Kriznej z Michałem i Sławkiem piękne miejsce Nam brakło 30-40km szybszego przejścia frontu bo dalej na Alpy była niesamowita żyleta a sama wyprawa była naprawdę mocna bo wychodząc na szczyt widoczność była na 3-4 m w zamieci dopiero zejście było trochę w lepszych warunkach ale trzeba próbować z ciężkich miejsc i w ciężkich warunkach
Dlatego bardzo doceniam Twój Super wyczyn jeszcze raz Gratuluję i Pozdrawiam
Bardzo spektakularna obserwacja refrakcyjna. Nie chodzi tu wyłącznie o sam dystans 271 km do Schneeberg, ale również o niezwykłą deformację obrazu wywołaną ekstremalną strukturą atmosfery. Górna część tarczy Słońca została spłaszczona, widoczne są wyraźne warstwy i pionowe rozciągnięcie obrazu. Efekt „podwójnego Słońca” wygląda wręcz surrealistycznie — trudno rozpoznać, która część tarczy jest właściwa ;-). I taki szczegół z takiej odległości – widoczna stacja radarowa na Klosterwappen. Niesamowite, niezwykle rzadkie i naprawdę pięknie zarejestrowane zjawisko. Witek, wielkie gratulacje za uchwycenie takiej chwili.
Już to raz napisałem, ale komentarze przepadły podczas zmiany serwera…
Otóż górna część tarczy słonecznej jest zdeformowana na całego, ale dolna z zarysem góry – prawie wcale. Fale światła, w jedynej możliwej w tych warunkach do zrealizowania linii widzenia, ewidentnie dwa razy przeszły przez warstwę inwersyjną pod kątem takim, że nie uległy zjawiskom, które dobrze znamy i na ogół ich oczekujemy, bo produkują miraże :-).
Paradoksalnie połączenie stosunkowo wysokiej inwersji i gęstej mgły (czyli dwóch niekorzystnych czynników) spowodowało, że dolna część tarczy Słońca nie była oślepiająco jasna i chyba dzięki temu udało się dostrzec metalową konstrukcję na jej tle. Zatem podwójne brawo, bo jeszcze trzeba było przyjść na punkt widokowy we właściwym dniu!
Bardzo to ciekawe co piszesz.
Wysiłek Witka zdecydowanie wart końcowego efektu. Choć 3,5 godziny podejścia to sporo – a przecież trzeba jeszcze wrócić – to dla takiej zimowej panoramy z Križnej warto było go ponieść. Widoki przednie.
Pamiętam, że w owym czasie sam bardzo ekscytowałem się tą daleką obserwacją.