Tatry z Rzeczycy
Od długiego już czasu, miłośnicy dalekich obserwacji znajdują w województwie lubelskim kolejne perełki obserwacyjne. Pomimo tego, że nie są to tereny górzyste, uzyskiwane rezultaty śmiało mogą z nimi konkurować (a często nawet je przebijać). Miejscówki typy Godziszów, Wierzchowiska, skąd udało się przekroczyć magiczne 240km stają się już w środowisku legendarne i co jakiś czas możemy oglądać kolejne szczyty które pojawiają się już tylko dzięki refrakcji.
Do miejscówek legendarnych z pewnością można zaliczyć Rzeczycę. Poziom trudności obserwacji Tatr z tego miejsca jest równy dwóm wspomnianym wcześniej rekordowym miejscówkom, pomimo, że dystans do Tatr jest nieco mniejszy. Samo odnalezienie miejscówki w tym terenie, było nie lada wyzwaniem (ze względu na liczne przeszkody terenowe), a co dopiero obserwacja w odpowiednich warunkach (przy odpowiednim współczynniku refrakcji) umożliwiającym dostrzeżenie szczytów Tatr.
2024.01.30



2025.11.04


Zachęcamy do odwiedzenia strony Łukasza, na której jest bardzo dobry opis obserwacji oraz analiza warunków pogodowych:
https://dalekiehoryzonty.pl/2024/02/tatry-z-rzeczycy-ksiezej-dabrowicy/
Zdjęcie przedstawia: Tatry Wysokie
Zdjęcie wykonane z: Rzeczyca Książęca/Dąbrowica
Zdjęcie wykonane dnia: [2024.01.30], [2025.11.04]
Odległość: Lodowa Kopa 236 km.
Autor: Łukasz Wawrzyszko [2024.01.30], Kamil Gołąb [2025.11.04]
Aparat: Canon 6D + Tamron 150-600 mm G2 [2024.01.30], Canon EOS 250D + Sigma 150-600 [2025.11.04]







Świetnie, że wyciągacie te perełki z prywatnych blogów, bo nigdy nie wiadomo, jaki je tam los czeka. Od miesięcy znam artykuł na stronie Łukasza, ale dobrze, żeby przynajmniej najciekawsze treści były gdzieś skopiowane, tak na wszelki wypadek. Niby głupia uwaga, ale czy ktoś wie, co się stało ze stroną Macieja vel Czarnego? Domena refraktor.pl “została zaparkowana w ddregistrar.pl”.
Rzeczyca po wielu próbach kolegów wreszcie trafiona.Miejsce bardzo ciężkie do obserwacji Tatr gdyż jest jedynie mały skrawek horyzontu na którym pojawiają się Tatry Wysokie,obserwacja wykonana dosłownie na kilku metrach kwadratowych pola(miedzy).
Można jeszcze podjąć próbę obserwacji Gerlacha ale jest sporo przeszkód w postaci drzew i lasów
Fajnie, że się udało. Zabawa w typowanie zaczęła się jeszcze w czasie zarazy, sam tę Rzeczycę (ale Kolonię) proponowałem – tylko że bez wizyty w terenie takie propozycje są czystą rozrywką intelektualną :-).
Nie ukrywam, że sukces Łukasza dał mi wiele satysfakcji. W rejonie Rzeczycy typowanych było kilka miejsc, ale to konkretne, z którego wykonano pierwsze zdjęcia Tatr, wyznaczyłem po całodniowych wizytach na tamtejszych polach, poprzedzonych wielogodzinnymi symulacjami i analizami zabudowy oraz okolicznego zalesienia na mapach i ortofotomapach. Mam nawet zapisaną analizę widoczności z tego punktu oraz symulacje dla kilku miejsc oddalonych od siebie o zaledwie kilkanaście metrów, które nałożyłem na wykonane wtedy zdjęcia.
Tak właśnie od kuchni wygląda „dalekoobserwacyjna kuźnia”, o której kiedyś wspominał Czarny. Z pracy „kuźników” korzystają potem fotografowie, którzy wchodzą już na gotowe – pozostaje im tylko rozstawić statyw, wyczekiwać odpowiednich warunków i cierpliwie ponawiać próby.
Warto dodać, że dziś wytypowanie tego miejsca byłoby znacznie łatwiejsze dzięki dostępności generatorów widoku wykorzystujących model NMPT, który uwzględnia przeszkody terenowe. Wtedy kosztowało to masę żmudnej roboty. W tamtym czasie udało mi się też skutecznie wyznaczyć miejscówkę w Potoku-Stanach (Popielarni). Co do samej daty – Łukasz poprawnie wytypował punkt w Godziszowie i 30 stycznia po prostu wymieniliśmy się „miejscami”: ja fotografowałem z Godziszowa, a on z Rzeczycy. PS. Cieszy podejście do tematu nowego redaktora naczelnego strony – wcześniej zapewne nikt by się nie zająknął o pierwszej obserwacji.
Z kuli wrózy kolega czy z fusów o zająknięciu. Co do redaktorów to proszę pamiętać jeszcze o „nazwijmy to akcjonariuszach”
Koledzy, wszyscy wykonaliście kawał dobrej roboty. Zdecydowania większość punktów obserwacyjnych na Wzniesieniach Urzędowskich (czy jeszcze 10 lat temu ktokolwiek przypuszczał, że znajdzie się ich tak wiele?) wymaga wsparcia ze strony zwiększonej refrakcji, więc zlokalizowanie miejsc z potencjalnym widokiem na Tatry to jedno, a dotarcie na nie w sprzyjających okolicznościach przyrody – drugie. To nie jest zwykła wycieczka z aparatem fotograficznym, na sesję z ładnym zachodem Słońca. Kamilowi mogę tylko pogratulować znakomitego “nosa” do warunków, bo to przecież nie pierwszy raz.
Krzysiek – Właśnie nie i to mnie martwi.
Na szczęście nic dramatycznego się nie stało, tylko domena się zmieniła. Przyszło prywatnym kanałem łączności, ale to chyba żadna tajemnica. Michał, dziękuję.
https://refraktor-pl.blogspot.com/
Mandaryni wciąż maszerują :-).
Ufff całe szczęście. Dzięki Krzysiek
Cytuję: “…domena się zmieniła…Mandaryni wciąż maszerują :-).”
YES!!! – dzięki Panowie za namiar – to zdecydowanie bardzo dobra wiadomość 😉
Potwierdzam! Strona Łukasza jest bardzo rzetelna i pokusilbym się nawet o stwierdzenie że jest jedną z nielicznych osób na świecie która tak kompleksowo podchodzi do analiz refrakcji atmosferycznej w połączeniu z jakością fotografii. Rozbrajania pikseli na czynniki pierwsze niejeden mógłby się uczyć! Cenny materiał i cenna promocja. Rzeczyca rozpalała wyobraźnię jeszcze w 2017 roku i dobrze, że w końcu stała się faktem. Ogromne gratulacje!
Cytuję: „Tak właśnie od kuchni wygląda” – takich kuźni przed wyprawami, zarówno udanymi, jak i nieudanymi, jest wiele, tylko mało kto się o tym rozpisuje. Ale ciekawie było poczytać.
Godziny spędzone na miejscówkach, wielokrotne powtórki, nieraz zarwana noc, kilkanaście kilometrów w trudnych warunkach, zimno… dla wielu z nas to nic nowego.
Cytuję: „Wchodzą już na gotowe” – ja akurat mam sporą frajdę, jeśli ktoś skorzysta z mojej miejscówki. Chętnie się nimi dzielę.
Jeśli to kogoś pocieszy – naprawdę doceniam wysiłek Was wszystkich. A przede wszystkim cieszmy się udaną obserwacją obu kolegów. Tatry z Rzeczycy były długo wyczekiwane.
Łukasz, Kamil – moje gratulacje! Paweł, spokojnie – jeszcze to kiedyś zrobisz, chętnie pooglądamy zdjęcia
Na koniec mam pytanie: czy to jedyna miejscówka z Rzeczycy, czy są tam jeszcze jakieś inne możliwości? Wydaje się, że punkt obserwacyjny nie znajduje się w najwyższym miejscu terenu.
Ja bym nieśmiało zapytał, czy punkt widokowy jest na pewno dobrze zaznaczony na mapie? Zabawiam się symulacjami u Ulricha i muszę postawić obserwatora po drugiej stronie ulicy prowadzącej w stronę przystanku kolejowego Rzeczyca-Kolonia, żeby wirtualnie zobaczyć Tatry. Przy ustawieniu zgodnym z mapką na DO, zasłania je teren w odległości około 8 km. Chyba, że refrakcja się wściekła :-).
Mogę tylko dodać, zresztą nie pierwszy raz, że bardzo by się tam przydała solidna, wysoka wieża widokowa. Najlepiej na nieodległym wzgórzu o nazwie, nomen omen, Babia Góra (295 m n.p.m.) – wszak wiadomo, że inna Babia Góra słynie z widoku na Tatry :-). No ale to takie tam myślenie życzeniowe, tamtejsze samorządy chyba wyśmiałyby taki pomysł :-(.
Powinien być bardziej na wschód o ok. 160 m.
Trudno znaleźć inny punkt w okolicy ze względu na drzewa. Być może udałoby się wychwycić jakiś prześwit programem wykorzystującym NMPT.
No nie ta miedza. Tutaj masz koordynaty
https://maps.app.goo.gl/RD5UUFLWGUE8wTyv6?g_st=ic
No to faktycznie refrakcja musiała zaszaleć, bo u Ulricha trzeba ustawić współczynnik 0.22, żeby otrzymać wirtualny obraz porównywalny z faktycznie zarejestrowanym. Nie twierdzę jednak, że to niemożliwe, bo inwersja radiacyjna już pokazywała nie takie cuda :-).