Sudety Wschodnie spod Mikulčin vrchu (Białe Karpaty)
Nadeszły miesiące letnie, o których kiedyś sądziliśmy, że stanowią martwy sezon dalekoobserwacyjny. Wprawdzie warunki w naszym regionie Europy rzeczywiście robią się fatalne, gdy napłynie gorące i zapylone powietrze z południa, ale jeśli cyrkulacja zmieni się na zachodnią, karta potrafi odwrócić się z dnia na dzień. Widzieliśmy to już wiele razy, na przykład na zdjęciach zrobionych ze Śnieżki przez Piotra Krzaczkowskiego. W sierpniu roku 2025 przydarzyło się to redaktorowi Krzysztofowi, czyli – co tu ukrywać – piszącemu te słowa, gdy spędzał urlop z żoną w Białych Karpatach. Pasmo to leży na granicy Czech ze Słowacją, a widok rozciągał się przez całe Morawy aż po granicę z Polską. Próba zwięzłego scharakteryzowania tej obserwacji nieuchronnie przywołuje słowo: dekadencka :-). Dlaczego? Bo na ogół trzeba w obserwację włożyć wysiłek – wstać w nocy i dokądś jechać, albo w nocy wracać, pokonać podejście na jakąś górę, żeby w nagrodę zobaczyć inne odległe góry, potem zejść kawał drogi. W opisywanym przypadku – nic z tych rzeczy. Wystarczyło wyjść wieczorem za próg, usiąść na tarasie, przy stole, z kubkiem ciepłej herbaty i sycić oczy. Fajna była ta dekadencja.
















cfhklo
Zazdroszczę widoku 😉 Herbata, taras i znajome, odległe szczyty… Taka piękna, odległość podana prosto „do fotela” to niezwykle słuszny sposób obcowania z naturą – też bym tak chciał! W końcu nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Czasem człowiek musi po prostu posiedzieć i popatrzeć na świat bez zbędnego wysiłku.
Najzabawniejsze, że trafiliśmy w to widokowe miejsce przez zbieg okoliczności. Mieliśmy już zamówione noclegi w innym, które ma tego samego właściciela. No i tam zgłosiła się duża grupa, w dodatku z firmy, która coś dla tego właściciela robiła, że chcieliby wynająć cały obiekt. Facet zaproponował nam pokój w chacie Lopata na zamianę. “Konsekwencje” tego zdarzenia ostatecznie znalazły się tutaj.
Można dać podtytuł: o roli przypadku w dalekich obserwacjach :-). Byliśmy po kilku dniach w tej drugiej chacie, żeby zapłacić. Guzik z niej byłoby widać, z najbliższego otoczenia tak samo!
Takie niespodzianki są najlepsze, szczególnie że udało się ustrzelić powyżej 150 km. Gratulacje.