Kominy Elektrowni Bełchatów i EC-4 Łódź widziane z Tomaszowa Mazowieckiego
Zdjęcie przedstawia: (pierwsze) kominy Elektrowni Bełchatów w Rogowcu, (drugie) kominy EC-4 w Łodzi
Zdjęcie wykonane z: wieżowca przy ul. Mielczarskiego w Tomaszowie Mazowieckim
Odległość: do Elektwoni Bełchatów – 56 km
Odległość: do Elektwoni Bełchatów – 56 km
Zdjęcie wykonano dnia: 2010.10.17
Autor: Tomek K.









Jeden z kominów ma 157m dokładnie a dwa pozostałe 150m.
Były odwiedzone przez B.A.S.E. Jumperów. 🙂 🙂 🙂
i wykorzystane do treningu…
Zabierz ze sobą tylko wspomnienia. Zostaw po sobie tylko ślady butów.
gołym okiem widzisz dużo więcej i o niebo lepiej niż na zdjęciu…
Z kominów wistomowskich widać prawie cały zalew sulejowski przy średniej przejrzystości powietrza. Pamiętajmy że one mają tylko 150m…
Nie wspomnę o Rawie Maz.
Te okolice idealnie widać ze szczególami…
Pozdro dla wariatów poytywnie…
No ja tam nie bradzo się znam, tylko wydaję mi się, że to co widać z drogi jest trochę za blisko (doskonale widoczne gołym okiem) xD
@Maciek B – to mogą być po prostu kominy elektrowni Bełchatów 😀
VRG – Żywiec widzę przez Tychy prawie co dzień nie zależnie od pogody i to jest najlepsze 😀
Bigiel – Twoja ekscytacja złotym trunkiem nie wyklucza tego aby z tych Katowic zobaczyć pagóry które są w okolicach Żywca 😉 Taki podwójny Żywiec jeszcze lepiej smakuje 🙂
Mateo – “Mi się to podoba nie dlatego, że stoją tam dwa kominy, tylko dlatego, że stoją one w Łodzi, a fotograf w Tomaszowie Mazowieckim. I to jest w tym najbardziej ekscytujące…” Dla mnie ekscytujące jest bardziej jak jestem w Katowicach a piję Żywca… 🙂
Takie zdjęcia też bywają ciekawe.
A tak propo jadąc drogą krajową nr 12 z Łasku do Piotrkowa jakieś 10-15 km pzred Piotrkowem patrząc pod ukos do przodu w prawo można zuważyć jeden czy 2 (chyba 2) kominy. Jak tam jeżdże często je widuję, ale interesuje mnie gdzie one się znajdują, czy to jakaś część Piotrkowa, czy inna miejscowość, orientuje sie ktoś może? 😉
W przypadku dalekich obserwacji z takich miejsc, jak Tomaszów Mazowiecki, ciężko o inne obiekty do fotografowania, niż maszty i kominy. Co więcej 60 km, dla nas osiągalne “od ręki”, dla obserwatorów z nizin stają się rarytasem na miarę 100 km z wyżyn. Mi się to podoba nie dlatego, że stoją tam dwa kominy, tylko dlatego, że stoją one w Łodzi, a fotograf w Tomaszowie Mazowieckim. I to jest w tym najbardziej ekscytujące…
Też tego nie kumam, ale zapewniam, jest wielu tzw “kominowców”, których fascynuje industrial. Najlepsze jest to, że osoby, które jarają się światełkami nocnymi lub kominami mają o wiele dłuższy staż w Dalekich Obserwacjach niż ja. Ciekawe czy w przyszłości ten temat mnie zainteresuje 😉
Kurcze tej kategorii nie kumam…
Zaktualizowałem zdjęcia Tomka. Nowe są jednak o niebo lepsze, więc stare usunąłem.