Dalekie Obserwacje Rotating Header Image

Tatry z Pradziada oraz miraż inwersyjny

Stitched PanoramaPanorama_TatrStitched PanoramaDSC_0450     lomnica_reflexDSC_0966Stitched Panorama

Zdjęcie przedstawia: Tatry Wysokie oraz Zachodnie, miraż inwersyjny
Zdjęcie wykonane z: Pradziada(1491 m n.p.m.)
Odległość: Baraniec 207,7 km, Bystra 213,3 km, Krywań 224,7 km, Gerlach 233,3 km, Kieżmarski 237,2 km
Zdjęcie wykonano dnia: (1-9)2011.11.13, (10-12)2012.02.12, (13-16) 2012.10.20,(17-21) 2014.01.18
Autor: (1-9, 17-21) Robert J., (10-12) Bulizzor, (13-16)Tucznik
Aparat: (1-9) Nikon D90+Nikkor 18-200mm & Rubinar 500 mm, (10-12) Canon s3is, (13-16) Sony Alfa 100 + sigma 70-300 + Orestegor 500 mm, (17-21)Nikon D7100 + nikkor 18-105 + sigma 120-400

Podobne wpisy:

134 komentarze

  1. luki pisze:

    To się nazywa – znaleźć się we właściwym czasie na właściwym miejscu – przecież taki miraż na pewno nie często się zdarza!

  2. Robert J pisze:

    “Kto rano wstaje, temu ….” 🙂
    Osobiście liczyłem na wyraźnie widoczne wierchy. Tym razem się nie powiodło, może następnym razem 😉

  3. Rafał pisze:

    Kto rano wstaje ten się g…. wyśpi ;-), ale dla takiego widoku warto wstać nawet o 01:30. Gratuluje!!!

  4. Jurek K. pisze:

    świetnie opracowane panoramy w Kashmirze !!

  5. Mateo pisze:

    Też jestem pod wielkim wrażeniem. Robert opracował wspaniałego kmla z opisanymi praktycznie wszystkimi szczytami w Czechach – jeżeli tylko zgodzi się na publikację, to zamieścimy na stronie.

  6. Fryta pisze:

    Piękne symulacje, ja również jestem pod wrażeniem pracy jaką musiał Robert włożyć w symulację – do nazw wszystkich szczytów musiał wpisać ręcznie odległość – to największa (przynajmniej dla mnie) bolączka Kashmira, nie podaje odległości do obiektów widocznych w symulacji :/…

  7. merti pisze:

    Cieszmy się że tak ładnie opisuje, bo nakład pracy by dopisać odległości jest nie współmierny do wartości programu, więc nie narzekajmy bo mamy go za darmo 🙂 Ode mnie stokrotne dzięki dla Rafała za znalezienie go….

  8. Mracin pisze:

    piekne zdjecia naprawde gratuluje, dla takiego widoku warto wczesnie wstac

  9. jochen pisze:

    Sorry za pytanie poczatkującego, co to Kashmir?

  10. Krzysiek_S pisze:

    Kashmir jest programem do modelowania krajobrazu.
    http://www.kashmir3d.com/main-e.html

  11. Robert J pisze:

    @Mateo – Oczywiście wyrażam zgodę na publikację pliku na stronie 😉 Dodam tylko, że plik cały czas się rozwija. W chwili obecnej zawiera około 8 tyś. szczytów, głównie na terytorium Czech. Pozostało nanieść jeszcze około tysiąca i następnie zabieram się za tereny na wschód od Bramy Morawskiej po stronie polskiej.

  12. rzuraf pisze:

    2009.09.31 ???
    pozdrawiam 😉

  13. Maciej pisze:

    Robercie – a nie wrzuciłbyś pliku z polskimi szczytami? Sam próbowałem robić swój ale zabrakło mi wiedzy i zdolności 🙁

  14. Pecuś pisze:

    Panowie experci mam pytanie! Czy z jakiegos z polskich szczytów widać Alpy?

  15. Bigiel pisze:

    Nie z Polski na razie nikt nie dokonał takiej obserwacji

  16. Sławek pisze:

    To by musiało być ze 400km, chyba tylko teoria na to pozwoli. W zasadzie to czekam na Tatry ze Śnieżki:)

  17. Sławek pisze:

    Chociaż, jak patrze na Hey, what’s that, to ze szczytu masztu:P na Pradziadu, widać w azymucie 198 st. odl. 277km, jakieś szczyty Alp,

  18. mateo pisze:

    Sławku, ze szczytu masztu widać Schneeberga, w praktyce jednak jest to niemożliwe (nawet gdyby dało się z tarasu widokowego, to szyby są tam na tyle brudne, że ciężko coś dokładnie zobaczyć).

    Nie ma się co łudzić – realne szanse na Alpy z bliskich nam Karpatów ograniczają się do Knehyne i Radhosta. Jak pokazuje praktyka jest to możliwe jedynie w warunkach nieinwersyjnych (albo hiperniskiej inwersji).

    Jedno jest pewne – Alpy z Beskidu Morawskiego byłyby największym osiągnięciem w historii DO i ukoronowaniem całej naszej działalności w tym rejonie świata. Stąd nie ma się co specjalnie spieszyć 🙂

  19. Krzysiek_S pisze:

    Sławek, właściwie Mateo Ci odpowiedział; ze swojej strony dodam tylko to, że są relacje ustne na temat obserwacji Alp (ten sam Wiener Schneeberg) z Wielkiej Raczy i ze Śnieżnika. Niestety, żadne zdjęcie nie będące pomyłką do tej pory nie wypłynęło, tak więc temat jest otwarty.
    Zachęcam Cię w każdym razie do uważnego przeglądania horyzontu, gdybyś w odpowiednich warunkach znalazł się na Wielkiej Raczy / Knehyne / Radhosti / Pradziadzie / Śnieżniku, bo w końcu im więcej oczu patrzy…
    Na Tatry ze Śnieżki natomiast nie licz (i nie liczysz – sądząc po buźce), bo po drodze są szczyty Sudetów Wschodnich, które skutecznie zasłaniają wszystko, co znajduje się dalej. Nawet wyjątkowo niska inwersja nie pomoże – widoki kończą się na Górach Opawskich i Jesionikach.

  20. Bigiel pisze:

    Ja jakoś nie wierzę aby był możliwy taki widok. Z Pradziada (wysokość ok.1500 m) widać miraż Tatr (wysokość ok.2400 m) przy odległości 230 km. W takim razie z Wielkiej Raczy gdzie odległość do Alp jest podobna widok jest niemożliwy. Należy zaznaczyć że Wielka Racza nie jest wysoką górą (ok. 1250 m) a i za Wiedniem Alpy też nie należą do gitantów (ok. 2100 m) więc to chyba wszystko tłumaczy. Jednak aby do końca wyjaśnić te zagadnienie to rozmawiałem z pilotami śmigłowców, którzy twierdzili że z Polski widać Alpy z rejonu Beskidu Żywieckiego od wysokości około 1900 m wzwyż…

  21. Krzysiek_S pisze:

    @Bigiel: To nie jest kwestia wiary, tylko ugięcia światła w warstwie inwersyjnej. “Wystarczy” trafić na odpowiednie warunki. A Tatry z Jesioników na ogół nie są mirażem, tylko zwyczajnym obrazem. O mirażu możemy mówić wtedy, gdy światło może przebiegać między punktem obserwowanym a obserwatorem więcej niż jedną drogą. Pojawia się wtedy obraz odwrócony, nad normalnym (oba mogą się częściowo na siebie nałożyć, tak jak na tym zdjęciu). Zupełny odjazd to miraż wielokrotny, kiedy nad obrazem odwróconym jest jeszcze jeden, znów “normalny” i ewentualnie dalsze “piętra”.
    Można sobie wyobrazić, że ta dolna droga światła, dająca obraz normalny, jest zablokowana przez jakąś przeszkodę terenową i obserwowany jest tylko miraż. Mieliśmy coś takiego na DO – Zugspitze ze Schwarzwaldu.
    A to zdjęcie Tatr z Jesioników jest właśnie o tyle niezwykłe, że jest na nim widoczny efekt mirażu. Jeśli poszperasz po tej stronie, to znajdziesz kilka zdjęć, na których wystaje dobrych kilkaset metrów tatrzańskich szczytów i żadnych miraży tam nie ma.

  22. Bigiel pisze:

    No cóż słowo inwersja stanowi słowo klucz. Jak czegoś nie można zobaczyć to jest napisane że “wystąpi” inwersja i po sprawie. Jednak z Wielkiej Raczy jak na razie nie dokonano obserwacji Alp i wątpliwe aby kiedykolwiek to nastąpiło. Cudowna inwersja musiała by wystąpić na poziomie około 700 m bo tyle gdzieś brakuje aby widoczność była możliwa. Nie wydaje się to jednak realne 🙂 Po drugie z Wielkiej Raczy jest około 300 km do Alp więc…Tyle realizmu – sam jestem jednak zwolennikiem że jednak taki widok jest możliwy i potwierdzam zdanie że było by to ukoronowanie działalności DO 🙂
    Co do przeglądania Strony (z dużej litery Strony) DO to cała jest przejrzana przeze mnie i moich znajomych. Jest naprawdę super, jedna z najlepszych stron w internecie.

  23. jacek pisze:

    pozwolicie,że wtrącę swoje 3 grosze o alpach z Raczy, będąc na kursie przewodnickim w końcu lat 80 słyszałem opowieści,że jest możliwe aby zobaczyć szczyty alpejskie z Raczy.co Babiej to mam ustną opowieść mojego przewodnika iż widział szczyt kojszowskiej holi obok koszyc.Proszę o ustosunkowanie się do tych tematów.

  24. mateo pisze:

    Witaj Jacku. Dziękujemy za poruszenie tego ciągle aktualnego i gorącego tematu widoczności Alp z Beskidów.

    Moim zdaniem dostrzeżenie Alp (a no i właśnie, których szczytów alpejskich?) z Wielkiej Raczy to podanie ludowe, mające tylko tyle wspólnego z prawdą, iż ludzie faktycznie coś w tym kierunku widzieli, ale nie były to ani Alpy ani ich inwersyjny miraż.

    Spójrz proszę na symulację z Wlk. Raczy:
    http://www.heywhatsthat.com/?view=F6VKGJMI

    Co oczywiste Alp tam nie, bo to nawet intuicyjnie niemożliwe z tej odległości, przy tak niskim szczycie. Zwracają jednocześnie uwagę następujące szczyty, widoczne w azymucie Schneeberga i Raxa:
    – Inovec
    – Salasky
    – Klenova
    – Vapenna (w odległości 160 km!)

    Pojawiają się więc szczyty bardzo odległe, gołym okiem nie do rozróżnienia w dodatku podczas inwersji bardzo możliwe, że w “alpejskim stylu” zniekształcone. Nie zapominajmy także o słynnej el. atomowej w Jaslovskich Bohunicach, która już raz zrobiła nam niespodziankę swoimi obłokami kondensacyjnymi, a która znajduje się także w azymucie Alp z Raczy. I nieważne czy widzi to przewodnik górski czy wnikliwy laik, każdy może zostać zmylony, jak było i w naszym przypadku (przy Alpach z Fatry), ludzi którzy nie robią nic innego, tylko zgłębiają godzinami z mapami co widać na zdjęciach.

    Ale zróbmy krok dalej. Przypuśćmy, że jakimś ogromnym trafem, przy wyjątkowych warunkach (a takich jeszcze do tej pory w DO nie zanotowaliśmy), wyłaniają się przez inwersję głęboko schowane pod horyzontem Alpy. Niestety ciężko to teoretycznie oddać w programie HWT, ale załóżmy, że dają one ekwiwalent podniesienia szczytu Wlk. Raczy o 200 m (choć i tak wydaje mi się to przesadzone na korzyść).

    http://www.heywhatsthat.com/?view=QSOVVA77

    I co? Dalej nic. No dobrze, to zróbmy ją jeszcze wyższą i podnieśmy o kolejne 200 m.

    http://www.heywhatsthat.com/?view=OEOT0M6J

    Nic. To w takim razie całkowite ekstremum i załóżmy, że Wielka Racza dorasta do Giewontu i ma 600 m więcej (łącznie daje nam to ponad 1800 m npm).

    http://www.heywhatsthat.com/?view=VS8COAHI

    Jest! Ale czy ktokolwiek na świecie taką plamkę z 300 km uzna za alpejski szczyt, nawet gdyby inwersja miała moc “podnoszenia” gór o 50%? Myślę, że odpowiedź rozwiewa Twoje wątpliwości.

    I druga sprawa Babia Góra – Kojsovska hola. Sprawdźmy.
    http://www.heywhatsthat.com/?view=PE0A9R7F

    Biorąc pod uwagę, że linia patrzenia przechodzi przez masyw Lodovego, to nawet nie bawię się w podwyższanie szczytu 🙂 Przewodnik niestety opowiada bajki, co akurat w górach ma swój specyficzny klimat 😀

    Dzięki za poruszenie tematu i zachęcam do dalszego zadawania pytań.

  25. jacek pisze:

    dzięki za informacje,faktycznie jest jak mówisz.Widocznie przy wschodzie na Babiej przyjęli za dużo piwka lub grzańca.
    Muszę kiedyś wejść na hałdę w murckach/kostuchnie przy dobrej widoczności,zaopatrzyć w lornetkę i pooglądać, bo gołym okiem z kostuchny też ładnie Beskidy widać

  26. mateo pisze:

    Gdybyś kiedyś się wybierał, to daj znać. Faktycznie z tych punktów widać bardzo dużo https://dalekieobserwacje.eu/?p=3078.

  27. jacek pisze:

    mieszkam w piotrowicach, to rzut beretem…
    znam jedno super miejsce w Porąbce a konkretnie na Bukowcu przy ulicy Brzozowej , otwiera sie piękny widok na śląsk, widziałem parę razy chyba jaworzno albo chrzanów, na pewno widac hałdę w murckach i rete w Mikołowie.

  28. przemek123 pisze:

    Siema wszystkim ,jak zrobić symulację ,bo chcę zobaczyć czy jest szansa zobaczenia od mojej miejscowości Tatry,z dosyć wysokiej góry ,czy do tego potrzeba jakieś współrzędne?Pomóżcie mi

  29. pg pisze:

    @przemek123

    Wbij na http://heywhatsthat.com – potem New Panorama i potem wybierasz kilka parametrów (dosyć oczywiste, jak sądzę) i dajesz na Submit Request, czekasz kilkadziesiąt sekund do dwóch minut i na mapce w efekcie klikasz visibility cloak.

    DO TEMATU:

    rewelacyjne zdjęcia, to wygląda, jak Tatry z Pilska, albo z Babiej…

  30. Leon pisze:

    ŁOOOOŁ !! Dzięki Robert za Twoją tak ogromną fascynację DO, bo dzięki niej oglądam teraz NAJPIĘKNIEJSZY KRAJOBRAZ ŚWIATA. :-)))

  31. Leon pisze:

    Koniec. Pradziadowa Mekka na Tatry osiągnięta. Gratulacje.

    (piszę ‘na Tatry’ bo może jeszcze uda się kiedyś sfotografować Schneeberg z platformy 70m).

  32. Krzysiek_S pisze:

    Wspaniałe nowości. Pamiętam, jak dawno temu, w jakimś artykule, pojawił się wątek najładniejszej panoramy Tatr – i autor zupełnie zapomniał(?) o Pradziadzie!

  33. Rymek pisze:

    Brak słów, komentarze zbędne. Na zdjęciu numer 3 miraże; grzybki, iglice, jak z innej planety. I niech ktoś jeszcze powie, że w dzisiejszych czasach już wszystko zostało odkryte, a Ziemia poznana. Robert J., jesteś profesorem DO!

  34. Artur S. pisze:

    A propos widzialności Alp: nie tak dawno temu toczyła się tu dyskusja nt. widzialności Alp z Milesovki. Będąc ostatnio na Milesovce, zapytałem dyżurujących w obserwatorium meteorologów, czy to prawda. Jak mi powiedziano, Alpy wprawdzie rzadko, ale widać – mniej więcej raz na trzy lata. Zapytałem, czy są jakieś zdjęcia, ale niestety aparatem nie udało się ich uchwycić, ze względu na bardzo słabą widoczność. Co ciekawe, Alpy są nawet opisane na tablicach na wieży obserwatorium, prezentujących panoramę gór na wszystkie strony świata. Jak więc widać, są możliwe obserwacje gór, których symulacje nie pokazują.

    I jeszcze jedno pytanie “techniczne”: czym różni się Kashmir od strony Udeuschle? Warto ściągać ten program?

    Pozdrawiam

  35. Krzysiek_S pisze:

    @Artur S.: Z tym “nie udało się uchwycić” to zawracanie głowy, bo przykład Schneebergu z Radhosta pokazuje, że ze zdjęcia można czasem wyciągnąć nawet coś, czegoś nie widzą oczy. Ale i tak bardzo ciekawe, co piszesz, choć te nieszczęsne Alpy z Milesovki nieźle napsuły nam krwi :). Pamiętasz może, jakie konkretnie alpejskie szczyty są tam opisane? I może lepiej przenieść się od razu na forum, bo znowu zrobi się off-topic na 80 postów.
    Zasadnicza różnica między programami, o które pytasz, jest taka, że kashmir instaluje się na własnym komputerze, a na stronie Ulricha Deuschle (stąd nazwa) działa aplikacja sieciowa – zadajesz parametry, a robotę wykonuje program działający na serwerze. Poza tym krajobrazy z kashmira są bardziej realistyczne, a udeuschle rysuje szkic terenu.

  36. Krzysiek_S pisze:

    Wrrr. Nie “czegoś”, ale “czego” nie widzą oczy…

  37. Artur S. pisze:

    Krzysiek_S: Akurat w przypadku Alp nie opisano żadnych konkretnych szczytów, bowiem poszczególne góry narysowano i opisano tylko dla Średniogórza Czeskiego. Natomiast dla dalszych pasm (Alpy, Szumawa, Czeski Las) narysowano tylko ogólnie horyzont oraz umieszczono nazwy tych pasm. Dodam, że kontur i nazwę Alp umieszczono aż na dwóch tablicach w dwóch różnych kierunkach, co sugerowałoby, że widać nie jeden szczyt, ale duży fragment łańcucha Alp. Może warto by było skontaktować się z obserwatorium meteorologicznym na Milesovce i wyjaśnić ostatecznie sprawę? Nie ma chyba lepszego źródła informacji, zważywszy na fakt, że przebywają oni tam 24h/dobę, a przy tym z pewnością są kompetentni w kwestii obserwacji. Myślę, że byłaby to cenna informacja zarówno dla dalekich obserwatorów tworzących tę stronę, jak i licznych czytelników.

  38. Krzysiek_S pisze:

    W takim razie, żeby sprawę zamknąć – jak mają się kierunki “na Alpy” w stosunku do innych pasm? Rzeczywiście, można by było spróbować się skontaktować. Niestety, na stronie obserwatorium (http://www.ufa.cas.cz/html/meteo/mile.html) nie ma żadnego maila, a tylko telefon, więc dobrze byłoby, gdyby podjął się tego ktoś dobrze władający językiem czeskim.

  39. Artur S. pisze:

    Według tych tablic, Alpy powinny być widoczne za Szumawą. W stosunku do szczytów Średniogórza Czeskiego należałoby ich oczekiwać mniej więcej pomiędzy Kostalovem a Lipską horą.

    Gdyby z obserwatorium skontaktował się redaktor portalu, powołując się na tematykę Dalekich Obserwacji, obserwatorzy z Milesovki na pewno udzieliliby wyczerpujących obserwacji. Ja niestety nie miałem możliwości długiej rozmowy z nimi (zarówno z powodu braku własnego czasu, jak i dużego ruchu tego dnia na Milesovce), tak więc chętnie dowiedziałbym się bardziej szczegółowych wyjaśnień.

  40. domino pisze:

    Witam wszystkich

    Jestem z Namysłowa woj. opolskie. Regularnie w okolicy na pewnej górce widzę Ślężę, Wielką Sowę, Pasmo Jesioników i inne których nie rozpoznaje być może Masyw Śnieżnika. Dla potwierdzenia moich obserwowań pierwszy raz użyłem programu heywhatsthat. Wpisałem odpowiednie parametry nawet wyżej dałem wysokość i wychodzi że widać tylko Ślężę i Czarną Górę a gdzie reszta. Czy coś namieszałem czy to taki program? Dzięki za info śledzę dalekieobserwacje od kilku lat super sprawa.

  41. Robert.J pisze:

    @domino- Podaj dokładne współrzędne miejsca obserwacji to wykonamy symulację 😉

  42. domino pisze:

    51.093389 oraz 17.717900 tyle wyczytałem z google maps bo może to być w promieniu 10 m

  43. domino pisze:

    51.095868, 17.719789 albo te

  44. Artur S. pisze:

    Do redakcji: Dlaczego moje komentarze nie ukazują się? Czyżbym poruszył jakiś drażliwy temat? Może po prostu nie o to chodzi, że Alp nie widać, tylko wy nie chcecie ich stamtąd zobaczyć? A przy okazji wprowadzacie czytelników w błąd…

    Jeśli nie potraficie dyskutować z otwartą przyłbicą na argumenty, tylko cichaczem usuwacie komentarze, to bardzo nieładnie to o was świadczy.

  45. Maciek B pisze:

    Robert jak ty to robisz? Aż się nie chce oczom wierzyć, brak słów…

  46. Robert.J pisze:

    @Artur S. – Nikt nie usuwa Twoich komentarzy. Na stronie zainstalowana jest wtyczka, która jeśli uzna, że jakiś komentarz jest spamem to go wrzuca do folderu “spam”. Zapewne w swoim komentarzu wstawiłeś jakiś adres 😉

    Co do widoczności Alp z Milesovki to gdzieś na stronie była bardzo długa dyskusja na ten temat…

    Poza tym co masz na myśli “A przy okazji wprowadzacie czytelników w błąd…” ?

  47. Krzysiek_S pisze:

    Artur, jak to – nie ukazują się? Przecież są. O ile wiem, posty są moderowane, a opóźnienia są rzeczą normalną i też mi się zdarzały. Dziękujemy za podpowiedź, bo ten kierunek – to Dachstein. Wprawdzie już go wałkowaliśmy (z negatywnym wynikiem) i najprościej byłoby powiedzieć, że obserwatorzy z Milesovki widzą odległe chmury i biorą je za Alpy, ale… Mam pewien pomysł, tylko nie na to miejsce i nie teraz. Muszę nad tym popracować :). Śledź forum na astropolis.pl (poszerzamy horyzonty), za jakiś czas powinienem się odezwać na ten temat w wątku “wszystko, co nie mieści się w pozostałych…”. Ten temat jest wprawdzie jak wąż morski (wielu w niego wierzy – nikt nie widział), ale cóż… Skoro mają je nawet na tablicach informacyjnych 😉 BTW, widziałeś Schneeberg z Radhosta? Ciekawe, kto by odgadł (nie wiedząc z góry), że to Alpy?

  48. Robert.J pisze:

    @Maciek B – Nic szczególnego. W domu przed komputerem raczej nic bym nie zdziałał 😉 Krótko mówiąc, łączę dwie pasje, rower oraz fotografia, jak widać skutecznie:)

  49. admin pisze:

    @Artur S. Portal DO posiada wstępny system usuwania spamu. http://akismet.com. Większość wpisów, które zawierają jakieś zewnętrzne linki, adresy WWW są automatycznie blokowane i dopiero moderator ręcznie musi kliknąć w dany komentarz aby pojawił się online. Stąd te niektóre opóźnienia w pojawianiu się komentarzy.

    P.S. Odnośnie tablic na Milesovce. Ustalenia są takie, że jest to chwyt marketingowy aby przyciągnąć turystów. Krzywizny ziemi nie oszukasz!

    P.S. Krzysiek S, jak najbardziej dopuszczamy, powiem więcej, cieszymy się jeśli dużo osób wypowiada się na temat danego zdjęcia lub problemu. Nie trzeba przenosić się od razu na FORUM.

  50. Bigiel pisze:

    He he he znowu Alpy z Milesovki…To tak jak Tatry z latarni morskiej w Kołobrzegu 🙂 Ale ja nie o tym…Cudo fotki Tatr…@Robert.J kurcze jak Ty to robisz…Może napiszesz artykuł do National Geografic? Takie cudeńka musisz gdzieś opchnąć…

  51. Artur S. pisze:

    Podałem wam maila do obserwatorium na Milesovce (3 razy!) i do tej pory ani jeden z tych komentarzy się nie ukazał. To znaczy, że nawet jak wasz filtr go zatrzymał, to później celowo nie został on dopuszczony do publikacji przez administratora. Co więcej, Krzysiek_S też podał tego maila (widziałem go na stronie) i jego komentarz został usunięty. Nie wiem, czego się boicie, ale logiczny wydaje się wniosek, że nie chcecie dopuścić do podania kontaktu z osobami, które są najbardziej wiarygodnym źródłem informacji w tym temacie. Jeśli jednak komuś spoza redakcji zależy na zweryfikowaniu tej informacji bezpośrednio u pracowników obserwatorium, niech wpisze do Google hasło “Ústav fyziky atmosféry AV ČR”, a następnie przejdzie do zakładki “Zaměstnanci” lub “Staff”. Tam znajdzie adres meilowy do meteorologów na Milesovce (wszyscy mają ten sam adres, zaczynający się od nazwy góry). Przypuszczam, że meteorolodzy potwierdzą to, co ja usłyszałem, a co poniektórym na tym portalu może być nie na rękę. To chyba tyle, jeśli chodzi o mój głos w dyskusji na ten temat. Myślałem, że zainteresuje was relacja bezpośrednio od ludzi z Milesovki, a widzę, że tylko niepotrzebnie znowu spowodowałem awanturę.

    PS. Raczej nie sądzę, żeby meteorolodzy mylili chmury z górami, a także żeby ludzie zajmujący się nauką celowo wprowadzali turystów w błąd.

  52. przemek Ż. pisze:

    witam wszystkich, w ten sam dzien byłęm na kasprowym jako amator mam pytanie do was czy mozna było zobaczyc pradziada?

  53. Krzysiek_S pisze:

    Artur, nie piekl się, bo nie o to chodzi! Mój post został usunięty na moją prośbę! Zaraz po jego dodaniu zorientowałem się, że przecież wystawiam człowieka na atak spamerstwa, bo niestety, sieć jest pełna botów skanujących strony, w poszukiwaniu adresów mailowych. Redakcja zna już ten adres i nazwisko kierownika. Mam pomysł z inwersją wyżej nad Austrią, a niżej nad Czechami, ale naprawdę, nie zrobię tego na wczoraj. Poczekaj.

  54. Krzysiek_S pisze:

    @Przemek Ż.: Jak najbardziej, choć Kasprowy jest dość niski. HWT pokazuje, że więcej grzbietu Jesioników widać od Vyokiej hole na południe.

  55. Luc pisze:

    Rewelka!!! Jak zwykle… nieziemskie te zdjęcia!!!

  56. czerghow pisze:

    Swietne. Widac, ze w ostatnim czasie swietne dni sa wykorzystane. Ja bylem w sobote polowac na Vladease, ale inwersija nad Wegrami byla zawysoka. A tu widze, ze niedzela o kawal lepsza. Konieczne udaly sie Tatry z Pradziada w swietnej jakosci i w dobrych warunkach z niska inwersja. brawo!

  57. Maciek B pisze:

    Czergow a ile ty masz kilometrów do Vladeasy?

  58. witek pisze:

    zadajecie wszyscy pytanie: czy można z polskich gór zobaczyć Alpy?

    A czy ktoś pomyślał żeby ze Schneeberga spróbować zobaczyć Pradziada, Śnieżkę albo Tatry?

  59. Bartek M pisze:

    Super zdjęcia! Normalnie kosmos!

    @domino:jestem zaskoczony, że dostrzegłeś z tej górki jakieś szczyty ja osobiście mam kilka innych miejscówek z których strzelam i są one na dużo większej wysokości niż ta o której wspomniałeś, przejeżdżając tamtędy w życiu bym się nie spodziewał ślęży czy jeseników a jeszcze piszesz że regularnie je widać…szok odezwij się jak coś ja też z namysłowa budmar@10g.pl

  60. Bartek M pisze:

    Zdjęcia KOSMOS!!!

    @domino.W życiu bym się nie spodziewał, że z tej górki widać jakieś szczyty, zawsze myślałem że pobliski las wszystko psuje. Fajnie że jest ktoś w namysłowie z dalekich obserwatorów może sie kiedyś spotkamy na jakiejś górce. Na koniec sugestia żebyś spróbował z górki koło dalanowa 222m.n.p.m (moja miejscówa)

  61. domino pisze:

    Bartek M. Muszę się wybrać kiedyś do dalanowa i woskowic górnych. Tam cała okolica pagórkowata. Słyszałem że stamtąd widać śnieżkę. Co do górki którą opisałem to park w namysłowie zasłania trochę Jesioniki ale reszta jest widoczna.

  62. Robert.J pisze:

    @domino- Ze współrzędnych, które podałeś widać bardzo dużo górek łącznie ze Śnieżką w odległości 145 km 🙂 Oczywiście jeżeli jakiś las nie zasłania horyzontu.

    Tu symulacja widoku wykonana na 200 mm http://zapodaj.net/58023b9ada0c.jpg.html

  63. domino pisze:

    Dzięki Robercie J. wydaje mi się że jeżeli będę miał lornetkę to spokojnie zlapię snieżkę jak na razie to obserwowałem horyzont gołym okiem, a wzrok niesokoli. Jak się uda to zrobie zdjęcie 🙂

  64. Fryta pisze:

    Robert – gratulacje za te przepiękne zdjęcia :). Przenosisz DO na nowy, wyższy poziom :)!

  65. Pafnu pisze:

    Najwyższy szacun i gratulacje dla Roberta! To wielka przyjemność oglądać coś takiego na DO. Murowany kandydat na zdjęcie roku.

  66. czerghow pisze:

    Maciek B – do Vladeasy 265km, i najdalszy punkt jest 272, Buteasa. z punktu> 48.68629 N 20.66073 E.

  67. Krzysiek_S pisze:

    @Artur S.: Niestety, kolejne fiasko. Wypróbowałem dwa modele rozkładu temperatury. Pierwszy zakładał wystepowanie podwójnej inwersji, niskiej (wg pomiaru z Pragi, z lutego 2006 roku) i wysokiej (“doklejony” pomiar z Kuemmersbruck). Drugi – “garb” na inwersji nad Szumawą (takie małe oszustwo – ten sam profil temperatury przesuwany jest w pionie, w zależności od odległości od wybranego punktu). Sprawdziłem 2 szczyty – Dachstein, jako najwyższy i Grosser Priel, jako jednocześnie przyzwoicie wysoki, a przy tym o około 30 km bliższy. W obliczeniach pojawiły się liczne miraże, ale żadna droga optyczna nie przebiła się nad Szumawą.
    W tej sytuacji uważam, że celowa byłaby próba nawiązania kontaktu z kierownikiem obserwatorium, połączona z prośbą o konkrety – które alpejskie szczyty były ostatnio widziane i kiedy to było. Wspólnymi siłami spróbowalibyśmy rozwiązać tę sprawę. Czy redakcja DO jest skłonna wziąść w tym udział?

  68. Artur S. pisze:

    Krzysiek_S: Ja już czytałem poprzednią dyskusję na temat Milesovki i znam wyniki różnych symulacji. Przekaż tę informację pracownikom naukowym na Milesovce i powiedz im, że umieszczają bzdury na tablicach panoramicznych. Jeśli mam być szczery, mnie te symulacje nie przekonują. Uważam tak jak Ty, że bezpośrednia konfrontacja byłaby w tej sytuacji niezbędna dla ostatecznego wyjaśnienia sprawy. Tylko czy redakcja DO ma na tyle odwagi?

  69. Artur S. pisze:

    PS. Miałem wkleić na jakiś serwer zdjęcia tablic z Milesovki, ale ponieważ znalazłem je w internecie, zamieszczam link: http://img7.rajce.idnes.cz/d0703/5/5003/5003039_dcb9df7d541cb13bbbe179617de7b2a3/images/054_vyhledy_z_rozhledny-_popis_a_realita.jpg (ciekawe, czy tym razem również filtr “nie przepuści”…).

  70. kolos pisze:

    Zdjęcie roku! Z tego kierunku Tatry wyglądają niczym Himalaje!
    Artur S.
    Coś Ty tak bojowo nastawiony do Redakcji DO? Tonem przypominasz człowieka, który już próbował w innym temacie robić rewolucję nt. Milesovki…
    Wypadałoby uszanować innych rozmówców, którzy odwalają ciężką robotę, żeby Twoje zachcianki spełnić. Mimo to w dalszym ciągu jesteś niezadowolony. Moja propozycja: sam zbadaj ten temat skoro jesteś taki odważny w przeciwieństwie do “tchórzliwych” redaktorów tegoż portalu.
    Symulacje Cię nie przekonują. Geografia, geometria kuli ziemskiej w połączeniu ze zjawiskami optycznymi również nie. Więc czego oczekujesz od obecnych tutaj?
    dodam tylko, że MOIM ZDANIEM tablica przez Ciebie podana pokazuje Alpy, Pragę i Szumawę jako jeden kierunek, co już może świadczyć o tym, że należy nabrać do tego spooory dystans, a nie obrzucać błotem wszystkich wokół nie mając samemu ani jednego rzeczowego argumentu.

  71. mateo pisze:

    Martwi mnie, że ukazują się na DO TAKIE zdjęcia Tatr, jak te ostatnie Robertowe. To trochę jak ze współczesnymi dziećmi – ciężko im uwierzyć, że kiedyś nie dało się publikować online na fejsie zdjęć robionych ajfonem, które przecież istniały od zarania dziejów.

    Nowy/początkujący czytelnik DO, oglądając chociażby pierwszą panoramę, stwierdzi, że po pierwsze Tatry tak wyglądają na co dzień z Pradziada i co więcej tak wychodzą prosto z aparatu. Rzadko kogo dopadnie refleksja, ile wysiłku zostało włożone w dostanie się do punktu obserwacyjnego, ile nieudanych prób miało miejsce wcześniej, ile cierpliwości miał autor czekając na TEN moment marznąc w jednym miejscu i jaki kunszt włożył w ustawienia aparatu, aby pokazał się – z 250 km… – śnieg na zboczach. Absolutna abstrakcja jeszcze kilka lat temu, kiedy jedynym przejawem Tatr z Pradziada były podania krążące wśród co poniektórych turystów górskich. Nie zdziwię się, jeśli za kilka miesięcy w podobny sposób poznawać będziemy budowę zbocza Klosterwappen uchwyconego z Radhost.

  72. Leon pisze:

    Mateo przepięknie to ująłeś, podpisuję się pod tym rękami i nogami!

    Moje ogromne emocje po pierwszym zobaczeniu tego zdjęcia troszkę już opadły, więc pora na pytanie (do autora, Roberta):

    czy wykonałeś też zdjęcia Beskidów (Sląski+Babia i Pilsko+Morawski) i Małej Fatry w ten cudowny poranek i czy pojawią się one tutaj ??

  73. Robert.J pisze:

    Leon mam obfotografowane 360 stopni horyzontu. W sumie 7 GB na co składa się 758 zdjęć oraz 6 filmów 😉 Być może niektóre jeszcze zostaną opublikowane…

    Edit: Tu masz panoramę wykonaną obiektywem 200 mm http://v1.cache6.c.bigcache.googleapis.com/static.panoramio.com/photos/original/62216734.jpg?redirect_counter=2

  74. Artur S. pisze:

    kolos: No właśnie zbadałem sam ten temat. Miałbyś tyle “odwagi”, żeby pojechać na Milesovke i zapytać się bezpośrednio u źródła, tj. pracujących tam meteorologów?

    Nie widzę niczego “bojowego” w moich komentarzach. Za to twój komentarz wydaje mi się wyjątkowo “bojowy” – same emocjonalne okrzyki i zero argumentów merytorycznych. Jeśli potrafisz wnieść coś nowego do dyskusji, chętnie posłucham, inaczej daruj sobie niepotrzebne jej zaśmiecanie.

    A tablica nie pokazuje jednego kierunku, tylko spory zakres kierunków. Dokładnie to, czego należałoby się spodziewać, sądząc po długości łańcuchów Alp i Szumawy. Chyba nie specjalnie zrozumiałeś, co jest na tej tablicy.

  75. Bigiel pisze:

    Artur S. – przeraża mnie Twoje podejście. Na nic tłumaczenia że krzywizna ziemi nie pozwala na takie obserwacje. Na nic symulacje, które pokazują że taka obserwacja jest po prostu nie możliwa. Na nic obliczenia, które wskazują że Alpy są zasłonięte. Na nic zwykła logika że skoro ostatnie zdjęcie z Radohasta Alp na odległości +250 było wykonane bez możliwości obserwacji obiektu “bez wspomagania” to na większej odległości i niższych górach to nie będzie tak piękne. Ważna jest dla Ciebie tylko i wyłącznie symulacja a raczej rysunek poglądowy wykonany przez meteorologów…No cóż…Coś trzeba dodać?

  76. mateo pisze:

    Jako moderator komentarzy na DO zamykam dyskusję nt. Milesovki na stronie i proszę o przeniesienie na forum.

  77. wicio pisze:

    Super zdjęcia ukazują się ostatnio na DO. Wielki szacun dla Roberta J. 151 km w 5,5 godz pod górę a z powrotem “spacerkiem”, wybaczcie… Zdjecia rewelacja. Ja przypominam o swoim zdjeciu z Vysokej holi z przed 6 lat – też było fajne, choć gorsze technicznie bo słabym sprzętem. Ta jesień, w porównaniu do poprzednich, obfituje w inwersje. Przecież wyż trzyma się z niewielkimi przerwami juz ponad miesięc i nic nie zapowiada aby wkrótce ustapił. Może ta zima wynagrodzi inwersjami za poprzednie braki, choć dla mieszkańców nizin taka pogoda jest okropna.
    I jeszcze uwaga do tablic – na Borówkowej w G. Złotych też są zaznaczone Tatry a ich z tamtąd nie widać, i do meteorologów – tu też są bajduchy, bo znam takich obserwatorów co twierdzili, że Szrenicy widzieli Alpy.

  78. Robert.J pisze:

    Ha ha dobre Wicio. Teraz dopiero przyjrzałem się dokładniej zdjęciu tablicy na Borówkowej i faktycznie zaznaczone są Vysoke Tatry 250 km 😀

    …a na Pradziada mam tylko 50 km, więc nie jest tak strasznie daleko 😉

  79. wicio pisze:

    Przypomniało mi się, że kiedyś w połowie lat siedemdziesiątych czytałem w gazecie, ze kilka razy widziano Pradziada z Kasprowego. Będąc tam na praktyce w 1979 roku pytałem dyzurnego obserwatora czy widział kiedyś. Ten spojrzał na tabele tzw reperów odległosciowych i stwierdził że nie widąc bo nie ma na wykazie. Tylko nieliczni obserwatorzy – typu Tomek ze Śnieżki, czy ja – jako były obserwator ze Szrenicy znają się na rzeczy.

  80. wicio pisze:

    @Rebert.J – na Pradziada rzeczyście blisko, zwłaszcza w mroźną noc 🙂
    – jak w zeszłym roku, mi chodziło o Radhosta.

  81. czytelnik pisze:

    A dlaczego moderator usuwa wpisy osób spoza waszej paczki a pozostawia wpisy osób stale tu się udzielajacych? Oj, widać rzeczywiście panuje tu jakaś cenzura, albo panicznie boicie się otwartej dyskusji na argumenty na pewne tematy. Za to wrogów potraficie sobie robić, więc później sie nie dziwcie.

  82. Tomasz pisze:

    No cóż, chłopaki z DO mają bardzo brzydki zwyczaj, że kiedy zaczyna im brakować argumentów, to zaczynają szydzić z rozmówców. W zasadzie już po tym łatwo poznać, że przegrali dyskusję…

  83. admin pisze:

    Najbardziej przykre jest to, że przewodnik górski opowiada od 50lat, że tam widać to, a tam tamto…a gdy w 2010/2011 pojawiają się narzędzia satelitarne bazujące na mapach SRTM3, którymi można zweryfikować z dokładnością do 60m co widać z danego miejsca okazuje się, że opowieści przewodnika okazują się kompletną bzdurą. Tylko nieliczni potrafią przyjąć do wiadomości rzeczywistość, reszta nadal opowiada bajki. Gdyby nie zapaleńcy dalekich obserwacji, którzy wiele razy obalili mity, bajki o widzialności Alp z polskich szczytów byłyby nadal w obiegu. P.S. Nikt poza automatem AKISMET nie cenzuruje wpisów, proszę nie opowiadać bajek. Czyż te wspaniałe Tatrzańskie szczyty z tej odległości nie wyglądają jak Alpy ? Jeśli ktoś je widuje raz na rok, to może się pomylić 😉

  84. Artur S. pisze:

    Admin: Ale to jednak wy boicie się bezpośredniej konfrontacji, a nie przewodnik górski czy meteorolog. Jaki jest problem pozbyć się owej “przykrości”, obalając mity bezpośrednio u źródła? Może najpierw wypadałoby sprawdzić, kto potrafi przyjąć do wiadomości rzeczywistość, a kto nie potrafi? Bo jak na razie wygląda na to, że to wy nie potraficie. No, ale do takiej dyskusji trzeba mieć, jak słusznie zauważył jeden z przedmówców, mocne argumenty, a nie pojedyncze symulacje z map Google, na których bazuje cała wasza “wiedza”.

    Z pełnym szacunkiem do waszej pasji i strony, którą tworzycie, ale to jednak oni są zawodowcami, a wy jedynie amatorami. Nie na odwrót. Warto zawsze o tym pamiętać, zamiast się niepotrzebnie puszyć i nadymać.

  85. Artur S. pisze:

    Robert.J: Nie wiem, jak Ty, “profesorze”, ale ja potrafię odróżnić wieżę należącą do obserwatorium meteorologicznego i będącą pod stałą opieką naukowców od wieży, której właścicielem jest jakiś laik, nastawiony przede wszystkim na zysk i przyciągnięcie jak największej liczby turystów.

  86. jacek pisze:

    Arturze, co rozumiesz pod pojęciem “konfrontacji”?. Czyżby opowieści kontra program komputerowy?
    Jakie fakty poza tablicą i gadaniem ?
    Też mogę postawić na hałdzie w Kostuchnie tablicę z widokiem i słowami górnika (po wypłacie), że stąd dostrzegł Dolomity

  87. górołaz pisze:

    @ jacek -czyli co,według ciebie naukowcy to ludzie z bujna wyobraźnią ?

  88. Krzysiek_S pisze:

    @Artur.S – na litość boską, proszę, przestań wreszcie najeżdżać na ludzi. O co Ci chodzi? Umówiłem się z redakcją DO, że spróbuję nawiązać kontakt z obserwatorium na Milesovce. Napiszę, co z tego wynikło, ale na pewno nie tutaj, tylko na forum. Mateo zdecydował o przeniesieniu dyskusji tam, więc choćby fakt, że te ewidentnie offtopowe posty wciąż się ukazują, świadczy o braku cenzury. A teraz CIERPLIWOŚCI, proszę.

  89. jacek pisze:

    górołazie, jak najbardziej. popierają ta wyobraźnię matematyką.
    pozdrawiam

  90. Paweł W. pisze:

    Z prowokatorami się nie dyskutuje!

  91. Maciek B pisze:

    Drodzy koledzy, mój komentarz na DO pojawia się właściwie pod każdym zdjęciem, jestem wielkim fanem tego portalu, zdjęcia, które się tu pojawiają są jedyne w swoim rodzaju. Nie polemizuję na temat wiedzy meteorologów, czy z drugiej strony specjalistów od DO.
    DO to pasja, zabawa, dość trudna, ale bardzo ciekawa, dlaczego więc mamy się kłócić, czy coś widać, czy też może nie?
    Uspokójmy się, i po prostu dopnijmy sprawę, żeby nikt nie miał wątpliwości, czy Alpy widać, czy nie. Choć czytając tutejsze komentarze moje zdanie jest raczej na nie 😉

  92. Artur S. pisze:

    Krzysiek_S: Po pierwsze, od kiedy Mateo “zadecydował” o przeniesieniu dyskusji na forum, komentarze na ten temat dalej się tu pojawiały, i to nie moje. Uznałem więc, że skoro dyskusja dalej się ciągnie, mam prawo odpowiadać na zarzuty. Po drugie: na kogo najeżdżam? Jakoś nie dałeś rady zauważyć, ile osób na mnie najeżdża. Znasz takie zjawisko, jak selektywna uwaga? Ja akurat nie traktuję argumentów przeciwko moim poglądom personalnie, ty, jak widzę, tak (na dodatek w imieniu innych). Po trzecie, chętnie zobaczę, jakie będą efekty twojego kontaktu z obserwatorium na Milesovce, a także czy tam styl rozmowy będzie taki sam jak tu (mam nadzieję, że jednak inny – dla dobra sprawy). Na forum niestety nie mogę się udzielać, ponieważ widnieje tam informacja, że nie mogę dodawać komentarzy ani zakładać nowych tematów, a konta nie zamierzam zakładać. Jedna rzecz jednak wciąż mnie zdumiewa: jak szybko zwykła informacja od meteorologów z Milesovki, (którą chciałem wam przekazać, bo wydawało mi się, że będziecie nią zainteresowani) przerodziła się w absurdalne ataki pod moim adresem. Mam wrażenie, że od razu zostałem zaliczony w poczet wrogów. Może czas spuścić powietrze i przestać odbierać personalnie jakiekolwiek krytyczne czy niewygodne wypowiedzi? Sądzę, że wówczas będzie łatwiej – i wam, i czytelnikom odwiedzającym ten portal.

    W 100% podpisuję się pod komentarzem Maćka B – chyba jedyny głos rozsądku. Dokładnie o to mi chodziło. Tylko tyle i aż tyle.

  93. vrg pisze:

    A ja mam takie pytanie retoryczne do wszystkich tak emocjonalnie tutaj się wypowiadających – czy meteorolodzy i przewodnicy górscy mimo “bliskości tematu” zajmują się obliczeniami z pogranicza matematyki i fizyki w kontekście tak odległych obserwacji terenu a właściwie kilku pikseli na mapie czy większość ludzi z uwagi na profesjonalizm po prostu wierzy im na słowo że to co mówią to jest święte ? Czy nikt z was nie spotkał się nigdy z sytuacją kiedy słuchając kogoś ogólnie uznanego za profesjonalistę wiedzieliście z całą stanowczością iż nie ma racji ? Jesteśmy tylko ludźmi i sami się nakręcamy, pamiętajcie o tym.
    Sprawa na pewno zostanie wyjaśniona. Nikt tu nie ma żadnych słych intencji- zapewniam!

  94. Janusz pisze:

    Vrg, nikt nie jest nieomylny. Tyle, że należy to udowodnić, a nie zakładać od razu, że nie ma racji. A jeszcze gorszym rozwiązaniem jest uciekanie od dyskusji. Dlatego tez uważam, że konfrontacja byłaby najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam

  95. Basia Z. pisze:

    Wypowiem się jako przewodnik górki (beskidzki i tatrzański), który jednocześnie stosunkowo często jeździ w góry na Ukrainie.

    Nie wiem o kim (o jakich przewodnikach) piszecie w postach wyżej, ale ja “od zawsze” czyli od ponad 30 lat od kiedy zapisałam się na kurs w SKPG “Harnasie” (a nawet wcześniej bo to było jednym z powodów mojego zapisania się na kurs) jestem po prostu ciekawa co widać.
    Dawniej korzystałam z map i długiej słomki 😉 obecnie korzystam z matematyki i programów tworzących panoramy – aby sprawdzić co konkretnie widziałam z jakiegoś miejsca. Szkoda że te programy mają mocno ograniczoną ilość nazwanych punktów w Karpatach Wschodnich.

    Właśnie zmontowałam sobie panoramkę z Popa Iwana Czarnohorskiego, byłam tam kiedyś przy rewelacyjnej widoczności i teraz szukałam jak nazywały się szczyty, które wtedy widziałam (niestety nie miałam wtedy aparatu).
    No niestety szczyty, które chciałam sprawdzić nie były nazwane.

    Często z wielką przyjemnością zaglądam na dalekieobserwacje, zwłaszcza teraz, kiedy jest taka wspaniała inwersyjna pogoda, a ja siedzę w pracy, w Chorzowie poniżej powłoki chmur 🙁

    Dzięki portalowi mogłam się przekonać, że nawet z Chorzowa można czasem zobaczyć Tatry.

    Zupełnie nie rozumiem o co jest spór ?

    Po prostu sprawę należy wyjaśnić i tyle. “Matematyka” i programy tworzące panoramki mogą być w tym pomocne.

    A przewodnik, jeżeli jest dobrym przewodnikiem nie będzie wciskał ludziom ciemnoty, ale będzie dążył do poznania tego jak jest na prawdę.

    Wśród członków mojego koła – SKPG “Harnasie” z Gliwic jest bardzo wielu fanów tutejszego portalu i często sobie podsyłamy co ciekawsze widoki z naszych ulubionych gór.

    Pozdrowienia

    Basia

  96. mateo pisze:

    Skończmy proszę już ten temat w komentarzach pod zdjęciami Roberta. Jedyna sytuacja, w której możemy do niego wrócić, to dostarczenie nam zdjęć potwierdzających obserwacje. W każdej innej rozmawiamy o przysłowiowych gruszkach na wierzbie.

  97. czerghow pisze:

    Basia Z. – Luki zrobil opis Karpat Wschodnich do mojego zdiecia:
    https://dalekieobserwacje.eu/?cat=386
    jest z odwrotnej strony i Pop Iwan Czarnogorski jest zasloniety, ale mam nadzieje ze troche pomoze. W komentarzach Luki tez przypuscza, ze jest trudno znalesc opisy, duzo wierzcholow nie ma nazwy, albo chodzi o stare nazwy wegierskie. Wdlug symulaciji jest mozliwe z PI Czarn. widac gory Tokajskie – ponad 240km, i najdalej Rumunskie Karpaty poludniowe (nazwy narazie nieznam) ponad 300km

  98. Basia Z. pisze:

    Mi konkretnie chodziło o parę szczytów w Górach Rodniańskich.
    Najwyższe rozpoznaję ale chodzi o te niższe.

    Uciekam bo straszne OT się zrobiło.

    B.

  99. luki pisze:

    @Basiu – a ja z kolei wypowiem się jako (od dawien dawna) fanatyk dalekich obserwacji (a od ok. trzech lat fanatyk Dalekich Obserwacji zinstytucjonalizowanych 🙂 ), a także entuzjasta Karpat Wschodnich:
    Z wielką przyjemnością czytuję Twoje relacje z różnorakich wypraw na portalach bieszczadzko-wschodniokarpackich i nigdy nie odważyłbym się polemizować z Twoją wiedzą odnośnie tamtych rejonów i kompetencjami przewodnickimi, widzę natomiast, że w tym przypadku zareagowałaś bardzo emocjonalnie i osobiście na zarzut podważania kompetencji niektórych przewodników górskich co do prawidłowego rozpozanwania przez nich odległych pasm górskich. Otóż, moim zdaniem, to rozpoznawanie, niezależnie od kompetencji przewodnickich, dopóki nie dysponowaliśmy tak dokładnymi narzędziami do symulacji widzalności, jakimi są programy komputerowe, zawsze było trochę “na czuja” i mogło (bardziej lub mniej) rozmijać się z rzeczywistością. Podam Ci przykład: Nieżyjący już Władysłąw Krygowski, autor wielu przewodników i i książek o tematyce karpackiej, jeden z największych znawców tych gór, w przewodniku “Od Beskidu Śląskiego po Bieszczady”, który zawsze do tej pory zabieram ze sobą, ilekroć jadę w tamte strony, opisując np. widok z Halicza podał, że (cytuję z pamięci) “przy dobrej widoczności i dogodnym oświetleniu na pd.-wsch. rysują się ponad grupą Czarnej Repy najwyższe szczyty Gorganów z Sywulą…”etc. Otóż my dzisiaj, dysponując w/w programami komputerowymi możemy z całą pewnością stwierdzić, ze z żadnego miejsca w naszych Bieszczadach Sywuli nie dojrzymy – jest ona po prostu zasłonięta przez wcześniejsze pasma. Czy ja to traktuję jako potknięcie Krygowskiego? Otóż nie, w żadnym wypadku nie umniejsza to jego wiedzy o Karpatach, po prostu w czasach. kiedy pisał on ten przewodnik ustalenie z całą pewnością tego, co ledwo widać na horyzoncie nie było po prostu możliwe.
    Podobnie jest z meteorologami. Co prawda rezydują oni przez większą część roku na “wysuniętych ” wysokogórskich placówkach, co nie ozncza, że wiedzą oni dokładnie, co kilka razy do roku widać gdzieś na horyzoncie. Mamy na forum Witka – meteorologa z wieloletnim stażem, który sam wielokrotnie podawał przykałdy niewiedzy swoich kolegów po fachu ( zresztą to nie należy do ich kompetencji) w zakresie dalekich obserwcji (nie każdy kto pracuje w górach, nie musi wszak być DO-entuzjastą).
    Co do ostatniej sprawy – Alp z Milesovki – nie ma się co przejmować, gdyż co pewien czas ktoś tu na forum (prawdopodobnie ta sama osoba pod różnymi nickami) wyskakuje z tą sprawą, co zapewne ma chrakter tak powszechnego w sieci trollowania. Tak jak napisał Mateo nie ma sensu dalsze ciągnięcie dyskusji w tym temacie.
    Ja również (Ciebie i innych przewodników beskidzkich) serdecznie pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *