Alpy Nadmorskie oraz Liguryjskie z Croce del Pratomagno [340+]
Włoska Toskania, góra ponad 1500m i strzał przez Morze Liguryjskie w kierunku alpejkim. To wszystko mogło zaowocować tylko jednym – pięknymi zdjęciami na grubo ponad 300km. Grzegorz Jagusiak, wykorzystał bardzo dobre warunki pogodowe i dwa dni po przejściu frontu związanego z niżem genueńskim sfotografował Alpy na pograniczu francusko – włoskim. Gratulujemy.




Zdjęcie przedstawia: Cime de Chafrion (3073 m n.m.p.), Alpy Nadmorskie, France/Italy – 346 km oraz Cima di Gaina/Cime de la Galine (2400 m n.p.m.), Alpy Liguryjskie, France/Italy – 323 km
Zdjęcie wykonane z: Croce del Pratomagno (1592 m n.p.m.)
Zdjęcie wykonane dnia: 09.07.2025 21:05 (10 minut po zachodzie Słońca))
Odległość: 346km
Autor: Grzegorz Jagusiak
Aparat: Pentax KP + Pentax HD DA 55-300 mm f/4-6.3 ED PLM
Podobne wpisy:
- None Found







Bardzo fajna obserwacja i jeszcze piękniejsza kraina, gratulacje! Generalnie Włochy to jedna wielka kopalnia DO w każdym azymucie.
Ps. Z moich ostatnich włoskich obserwacji – w zeszłym roku w grudniu z powodzeniem udało się zapolować na Korsykę z Alp Nadmorskich (w rejonie Genui). Aż chce się tam wracać 🙂 Pozdrawiam
Ps. Chochlik się wkradł – Genua to oczywiście Alpy Liguryjskie
No proszę – wpis powinien mieć podtytuł “o pożytkach z niżu genueńskiego”, bo w naszym kraju niż ten kojarzy się głównie z ulewnym deszczem bez końca. A tam proszę – widok przez morze na ponad 300 km, bez cudów inwersyjnych.
Gratulacje dla Autora, który – pozwolę sobie przypomnieć – ma już na koncie obserwację Tatr z Góry Kamieńskiej, a w odległej Italii tak samo wyczuł, co się święci i wykorzystał okoliczności przyrody. Bo sądząc po dacie, to chyba był raczej urlop we Włoszech, a nie celowany wyjazd na obserwacje – czy tak?
Idealnie to opisałeś: wyczułem co się święci i wykorzystałem moment. Jakieś zdolności przy polskich obserwacjach i pogodzie już miałem więc musiałbym być skończonym głupkiem gdyby mieszkając o godzinę drogi od Croce del Pratomagno nie skorzystać z takiej szansy. No i to dokładnie był mój ostatni wieczór urlopu. Takie szczęście 🙂
Jestem pod wrażeniem odległości. Widać, jak wiele można zobaczyć przy odpowiednich warunkach atmosferycznych. Gratulacje dla autora za doskonałe wyczucie pogody i momentu obserwacji!